Dlaczego Piotr nie wierzy w gotowe rozwiązania
Piotr dołączył do OkayBooth w marcu 2019 roku, kiedy wspieraliśmy zaledwie 12 automatów w Gliwicach. Przez ostatnie 5 lat przeszedł przez setki awarii, od zalanych czytników kart po przegrzane procesory w ciasnych obudowach. Uważa, że sprzęt musi być prosty. Im mniej części, tym mniej okazji do usterki. W naszym zespole odpowiada za to, żeby elektronika w środku kiosku nie kłóciła się z kodem. Ekran ma reagować natychmiast, a Piotr pilnuje, by opóźnienia na dotyku nie przekraczały 12 milisekund.
Zanim trafił do nas, Piotr przez 8 lat serwisował bankomaty w regionie śląskim. To tam nauczył się, że kurz jest większym wrogiem oprogramowania niż błędy w logice. W projektach OkayBooth stosuje twardą zasadę: zero zbędnych bajerów w kodzie i w środku maszyny. Jeśli dany czujnik nie jest niezbędny do wydania paragonu, Piotr sugeruje go usunąć. Dzięki temu maszyny u naszych 87 klientów działają bez restartu średnio przez 156 dni z rzędu. To konkretny wynik, który przekłada się na realny zarobek właściciela automatu.
Wsparcie techniczne w 4 godziny to dla niego nie tylko obietnica. Piotr zarządza naszym magazynem przy ul. Zwycięstwa 42 w Gliwicach. Trzyma tam zapas 32 modułów płatniczych i 19 drukarek termicznych, żeby w razie awarii nie czekać na kuriera. Kiedy dzwoni klient z Zabrza czy Rudy Śląskiej, Piotr potrafi zdiagnozować problem przez telefon w 6 minut. Zna każdy centymetr kabla w naszych maszynach, bo sam projektował ich układ, by wymiana podzespołu zajmowała mniej niż 10 minut.
Piotr często powtarza, że stabilność to podstawa handlu. Pamięta sytuację z listopada 2023 roku, gdy w jednej z sieci handlowych padło 7 kas przez błąd statyczny przy podawaniu bilonu. Spędził tam całą noc, ale rano każda maszyna sprawnie przyjmowała płatności. Nie bawi się w długie raporty. Po prostu bierze multimetr, sprawdza napięcia i naprawia to, co przeszkadza w sprzedaży. Bywa uparty przy wyborze komponentów. Jeśli twierdzi, że dany model skanera psuje się po 14 miesiącach, to go nie montujemy, nawet jeśli jest tańszy o 180 złotych.
Prywatnie Piotr pasjonuje się odnawianiem starej polskiej elektroniki. Wierzy, że dobrze zbudowane urządzenie powinno służyć latami, a nie tylko do końca gwarancji. Ta sama filozofia przyświeca mu, gdy montuje kolejny kiosk informacyjny dla klienta. Szanuje czas ludzi, dlatego dba, by każdy interfejs był surowy, ale niezawodny. Bywa, że sam jedzie na interwencję o 20:00, bo uważa, że maszyna zarabiająca na klienta nie może stać bezczynnie ani godziny dłużej niż to konieczne.